London... a city full of life.
Jak sama nazwa mówi - miasto pełne życia!
Miałam szansę przekonać się o tym kilka miesięcy temu, gdyż w Londynie razem z siostrami spędziłam ferie zimowe. Pomimo pory roku pogoda dopisywała nam przez całe 2 tygodnie. Słońce, bezchmurne niebo oraz lekki, ciepły wietrzyk mmmm... :)
Idealne warunki do zwiedzania, spacerów oraz zakupów.
To może na początek kilka informacji. A więc miasto to położone jest w południowo-wschodniej części Wielkiej Brytanii, nad rzeką Tamizą. Jest największym miastem w Europie zaraz po Moskwie i Stambule.
Mnóstwo atrakcji oraz cudownych widoków sprawia, że nie da się tu nudzić :)
Zwiedzić można naprawdę dużo ciekawych miejsc. Między innymi:
- Tower of London
Jest to budowla pełniąca niegdyś funkcje obronne, jak i pałacowe. Budynek ten był także więzieniem, miejscem egzekucji, mennicą, arsenałem i skarbcem.
- Most Tower Bridge przecinający Tamizę. Stał się symbolem Londynu.
Na żywo wygląda jeszcze piękniej :)
- Buckingham Palace
Warto zwiedzić nie tylko ze względu na przepiękną architekturę. Istnieje minimalna szansa na spotkanie Królowej Elżbiety II. To dopiero by była atrakcja!! :D
- No i słynne Londyńskie Oczko :D
Naprawdę warto zafundować sobie przejażdżkę takim diabelskim młynem. Kilka funtów nikogo nie zbawi, a wspomnienia do końca życia gwarantowane!
London Eye!
- Najlepsze na koniec!! :) Big Ben - wieża zegarowa w Londynie. Główny symbol stolicy Wielkiej Brytanii.
Sama nie wiem dlaczego, ale ta atrakcja podoba mi się zdecydowanie najbardziej. Mieszkałam zaraz na przeciwko Big Bena, więc mogłam oglądać go całymi dniami. Aż smutno było się rozstawać :)
Zwiedzanie Londynu bardzo mi się podobało, lecz największą przyjemność sprawiały mi zwykłe spacery wzdłuż Tamizy. Nigdzie nie spotkałam jeszcze tak życzliwych i kulturalnych ludzi jak tam. W sklepach, czy też na ulicy często pytano o samopoczucie lub o pochodzenie. Niektórzy znali nawet podstawowe zwroty w języku polskim :D
Teraz kilka naszych zdjęć:
Zwiedzanie nie obejdzie się oczywiście bez pysznej kawki... i ciacha :)
Cóż... na kawkę i ciacho trzeba jakoś zarobić...
No ale jak to mówią - żadna praca nie hańbi :D
Miałyśmy ogromne szczęście, bo udało nam się spotkać Królową Elżbietę II :D
tak jakby...
Wszystko pozwiedzane, więc chyba czas się żegnać z Londynem :(






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz